Saturday, 26 December 2009

RPGowe początki

Obiecany wpis podpada pod kategorię wspominkową.

Pamiętam, jak przed wojną (z terrorem) w '97 roku poszedłem do liceum gdzie spotkałem ludzi dziwniejszych ode mnie, w tym Norsa, który od kilku lat grywał już w erpegi wtedy dostępne w Polsce. To właśnie Nors zapoznał mnie, MaGnessa i Nexa z takimi tytułami jak WarHammer Fantasy Roleplay, Wampir: Maskarada, Cyberpunk 2020, czy też Zew Cthulhu. Nade wszystko zaś ochoczo pożyczał nam starsze numery Magii i Miecza, jak i podręczniki i dodatki do wyżej wymienionych, tłumaczył ocochodzi i zarażał pasją.

Zawiązała się zatem mini-drużyna w składzie ja, MaGness i Nex, czyli tych, którzy początkowo grywali razem w planszową Magię i Miecz. Czasami ktoś dołączał na sesję lub dwie, a grywać zdarzało się nam (początkowo) co sobotę o 10 rano u mnie.

Naszą pierwszą sesją był WFRP, scenariusz zamieszczony w podręczniku głównym. Żeby było wesoło, żaden z nas nigdy wcześniej nie grał i nie prowadził, nie zapoznawał się z przygodą, a jeno przeczytaliśmy podstawy zasad.

Po stworzeniu postaci ustaliliśmy kto będzie prowadził (na bieżąco zapoznając się ze scenariuszem), a po każdej przerwie na jedzenie / herbatę / toaletę... zmienialiśmy się w prowadzeniu. Nie przypominam sobie żebyśmy dotarli gdzieś daleko w fabule, ale było to niewątpliwie ciekawe doświadczenie, jakże odmienne od wspomnianej już planszowej Magii i Miecza.

Lektura miesięcznika wydawanego przez wydawnictwo MAG oraz podręczników użyczanych przez Norsa skłoniła wszystkich do tworzenia systemów autorskich, z których najbardziej rozbudowany był Ramar, który o jakiegoś czasu w kawałkach ukazuje się na Studni (prawie jak Kryształy Czasu) a teraz dorobił się własnej strony.

Next: Autorki współczesne Ramarowi.